„Mój pierwszy maraton” - recenzja książki Tima Rogersa
Napisane czwartek, 05 styczeń 2012 16:39
Biegacz, który w swojej karierze choć raz nie pokonał dystansu maratońskiego, jest jak król bez korony. Wraz z lawinowo rosnącą popularnością biegania w Polsce, rośnie liczba osób, które za cel stawiają sobie pokonanie 42 kilometrów i 195 metrów. Od chęci do realizacji jest długa i wyboista droga... Jak przejść tę drogę bez szwanku?
Dębno– mała lecz zadbana mieścina położona chyba najdalej na świecie (nawet kolej żelazna tam nie dociera). Od razu na wjeździe wita nas leciwy mural „Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Maratonie”. Ulice pozamykane, policja bez problemu kieruje nas do biura zawodów usytuowanego w pobliskiej hali sportowej (trzeba podkreślić, że jak na miasto tej wielkości obiekty sportowe mają naprawdę eleganckie).
Dietetyk Katarzyna Biłous, odpowiada na pytanie Roberta: Jak orientacyjnie dobrać 15 mg żelaza dziennie w swoich posiłkach? Biegam średnio co cztery dni, czasami odczuwam obniżoną wydolność, zdarzają się pękania ust. Do tej pory nie przejmowałem się jakością posiłków... Proszę o pomoc.
Wielu biegaczy z pewnością może powiedzieć po nieudanym starcie, czy treningu: „to nie był mój dzień...”. Bywa też tak, że tracimy nawet ochotę na sex…
Wiele razy słyszymy z ust komentatorów sportowych, trenerów i innych specjalistów: „to bardzo utalentowany zawodnik” albo „ten to ma talent”. W potocznej mowie talent stał się niemalże fundamentem sukcesu, a także synonimem ponadprzeciętnego wyczynu sportowego . Czy na pewno tak jest? Czym jest talent w sporcie i w jak go zdobyć?
Biegacz, który w swojej karierze choć raz nie pokonał dystansu maratońskiego, jest jak król bez korony. Wraz z lawinowo rosnącą popularnością biegania w Polsce, rośnie liczba osób, które za cel stawiają sobie pokonanie 42 kilometrów i 195 metrów. Od chęci do realizacji jest długa i wyboista droga... Jak przejść tę drogę bez szwanku? Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)
Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.