treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
środa, 04 styczeń 2012 08:40

Dlaczego zacząłem biegać? „Ja, trasa, natura, myśli...”

Napisane przez  Filip Wieczorek
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Inspiracji było równie dużo jak przeciwności. Aby dobrze odpowiedzieć na to pytanie trzeba cofnąć się o kilka lat i odpowiedź zacząć od tego, że biegam od niedawna (1,5 roku). Gdyby ktoś zapytał mnie 2 lata temu, czy pójdę z nim pobiegać najprawdopodobniej zareagował był krótkim „Żartujesz sobie…?”. Nie oznacza to jednak, że byłem wtedy całkowicie „antysportowy”. Od najmłodszych lat uwielbiałem jazdę rowerem, pływanie, koszykówkę i sporo innych dyscyplin…ale bieganie?!

Inspiracji było równie dużo jak przeciwności. Aby dobrze odpowiedzieć na to pytanie trzeba cofnąć się o kilka lat i odpowiedź zacząć od tego, że biegam od niedawna (1,5 roku). Gdyby ktoś zapytał mnie 2 lata temu, czy pójdę z nim pobiegać najprawdopodobniej zareagował był krótkim „Żartujesz sobie…?”. Nie oznacza to jednak, że byłem wtedy całkowicie „antysportowy”. Od najmłodszych lat uwielbiałem jazdę rowerem, pływanie, koszykówkę i sporo innych dyscyplin…ale bieganie?!

To można właśnie uznać za jeden z argumentów, który pchnął mnie w kierunku biegania. Pokonanie czegoś, co zawsze uważałem za niewykonalne. W okresie „niechęci” do biegania miałem okazje być na kilku imprezach biegowych, jako przypadkowy widz - zaprzestałem przełączania transmisji z  zawodów, (co dawniej czyniłem uważając, że są mało interesujące) i zacząłem zastanawiać się: „co skłania tych ludzi do ciągłego biegu?”. Później doszedł kolejny powód – nadwaga i ogólne osłabienie kondycji wynikające z lenistwa i fatalnej diety.

Może to zabrzmi banalnie, ale postanowiłem wstać pewnego dnia rano z łóżka i całkowicie zmienić swój tryb życia. Mimo komentarzy z wielu stron, że tak się nie da itp.… MNIE SIĘ UDAŁO! Po pewnym czasie straciłem ponad 20 kg wagi, doszedłem do formy, której nigdy w życiu nie miałem wcześniej (a jestem młodym człowiekiem, mam teraz 24 lata). Naturalnie nie wynikało to tylko i wyłącznie z biegania, również z diety oraz innych ćwiczeń, jednak bieganie miało tu większe
znaczenie niż tylko czyste spalanie kalorii. Dość szybko zrozumiałem, co czują ludzie, którzy w moim  wcześniejszym odczuciu biegają bez celu. Cała cześć „filozoficzna” sensu biegania, której nie rozumiałem zaczęła wpływać na to jak postrzegam codzienny tryb życia, a raczej to, że sami je sobie niszczymy.

Wiem, że powyższy tekst brzmi dość „górnolotnie”, ale w rzeczywistości sprowadza się do codziennych zachowania jak np.: „kurcze, ale mam ochotę na pączka… tylko, że on ma 500 kalorii, a to 40 min biegu…mmm... to nie!”. W późniejszych etapach myśli się już „Nie chce oglądać TV, wolę iść pobiegać!”. Dlaczego? Ponieważ w trakcie biegu odczuwamy „wolność”, której nie dostaniemy w żadnej innej czynności. Tylko my, trasa, natura i myśli.

Mimo iż wiele osób, które zaczynają biegać planują robić to wyłącznie dla poprawy kondycji i zdrowia, jednak i oni w niedługim czasie zrozumieją, że bieganie oferuje o wiele więcej!

Dla mnie piękny w tym sporcie jest brak ograniczeń – nie ważne czy masz 10 lat czy 100, jaką  masz kondycje, ile masz czasu, pieniędzy, jakiej słuchasz muzyki – każdy może biegać. Chcesz przebiec półmaraton? Myślisz, że nie dasz rady? TO ZASKOCZ SIEBIE I DAJ RADĘ! Mnie się udało to Tobie również się uda! Bieganie to właśnie pokonywanie swoich słabości, walka z samym sobą – nie łatwa, ale dająca mnóstwo satysfakcji.

Nic cie nie hamuje przed ruszeniem przed siebie, aż nie zrozumiesz, że tego biegu nie da (nie chce) się kończyć!

Filip Wieczorek

Ostatnio zmieniany środa, 04 styczeń 2012 08:57


 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.