treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
wtorek, 22 listopad 2011 02:57

Stolica bez bieżni

Napisał 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Od wielu miesięcy, na terenie byłego „ Jarmarku Europa” w zaskakująco szybkim tempie
( jak na polskie realia), rośnie konstrukcja Stadionu Narodowego.

Decyzja o przyznaniu nam oraz sąsiadom z Ukrainy organizacji tej ogromnej imprezy, jaką jest -„Euro 2012” miała być szansą nie tylko dla rozwoju piłki nożnej. Wielkie nadzieje na pierwszy w stolicy stadion dorównujący standardom zachodniej Europie, miało bardzo liczne środowisko lekkoatletyczne. Nie jest tu mowa tylko o zawodnikach, których rzecz jasna marzeniem byłby start, na stadionie przypominającym berliński Olympiastadion. Pewien jestem, że liczne grono kibiców „Królowej Sportu” tłumnie odwiedzałoby trybuny, aby śledzić zmagania na arenie lekkiej atletyki.

Pewnego razu, zupełnie przypadkowo, natrafiłem w telewizji na konferencję, której tematem były rozważania – czy Stadion Narodowy będzie szansą rozwoju dla dzielnicy Praga Płd. ? Niestety nie usłyszałem żadnych konkretów, natomiast popadłem w mocne zażenowanie. Ze strony mieszkańców praskiej dzielnicy, do głosu doszedł pewnie starszy pan, który zadał proste pytanie – „ Czy na stadionie będzie bieżnia lekkoatletyczna? ”
 W imieniu spółki koordynującej budowę, wypowiadał się młody ok. 30 letni mężczyzna
, którego odpowiedź była równie prosta – „ Nie, ponieważ lekka atletyka jest za mało widowiskowa”.

Kiedy usłyszałem te słowa, coś we mnie pękło. Za mało widowiskowa? Czy naprawdę już zapomniano jak w latach 50. na mecze lekkoatletyczne z USA i ZSRR przychodziło 100 tys. widzów? Nie pamiętamy już jak publiczność porywana była, pasjonującymi pojedynkami Wunderteamu ? Czy ten młody człowiek miał jakąkolwiek wiedzę na ten temat? Co myślał ten starszy pan, gdy otrzymał tak absurdalną odpowiedź?

Niestety działania w kierunku rozwoju sportu są działaniami głównie na rzecz piłki nożnej.

Gdy jednak zestawimy bilans osiągnięć lekkoatletów i piłkarzy, sytuacja wydaje się być absurdalna. W skokach narciarskich, był jeden jedyny Adam Małysz, dzięki któremu w Zakopanem postawiono skocznię. Idąc tym tropem, powinniśmy się spodziewać stadionu za zasługi Roberta Korzeniowksiego( nie mówiąc już o reszcie). Dlaczego wciąż największe nadzieje i środki finansowe pokładane są ślepo w to bagno, jakim jest polska piłka nożna?  Rozumiem, bieżnia oddala trybuny od murawy i zawodników, obecnie trendem jest model angielski, gdzie to kibice usadowieni są zaraz obok bocznej linii boiska. Nie zrozumiałym dla mnie jest jednak fakt, że nie zastosowano rozwiązania znanego Japończykom czy Koreańczykom już w latach 90-tych.Mianowicie polega ono na wysuwaniu się trybun, zakrywając tym samym bieżnię i przybliżaniu kibiców do murawy i ich piłkarskich idoli. Mało kto wie również, że stadion niemieckiego klubu Schalke, przystosowano do GP w żużlu!

Gdy nasi lekkoatleci wracali w 2009 r. z Mistrzostw Świata w Berlinie, przywieźli ze sobą 8 medali. W programie oczywiście uroczyste powitanie, spotkanie z premierem i ministrem sportu itd. "To historyczne wydarzenie. Nie pamiętam, aby wcześniej po lekkoatletycznych mistrzostwach świata szef rządu spotykał się z medalistami, choć z tą dyscypliną związany jestem od wielu lat. Nawet po Edmonton w 2001 roku, kiedy to zawodnicy wywalczyli pięć medali taka sytuacja nie miała miejsca. To najlepszy prezent na 90-lecie PZLA, jaki mogliśmy sobie wymarzyć" - podsumował prezes PZLA Jerzy Skucha. Niestety nawet tak wielki historyczny sukces nie wpłynął na poprawę sytuacji warszawskich bieżni. Skończyło się na gratulacjach, zapewnieniach, a za sport narodowy dalej uważa się piłkę nożną. Obecnie w tej sprawie nic nie można już zdziałać, mimo internetowej inicjatywy kibiców sportu jaką była strona - www.takdlabiezni.pl, która w ciągu trzech dni uzbierała ponad 3000 głosów poparcia zwykłych obywateli i znamienitych sportowców. Petycja została przekazana na ręce ministra sportu i… cisza! Pozostało nam jedynie komentować ten absurdalny stosunek do naszego prawdziwego narodowego sportu jakim jest LA.

Jednocześnie, z zapałem obserwowane są poczynania inwestorów, chcących tereny obecnej warszawskiej RKS „SKR-y” zmodernizować wraz ze wszystkimi obiektami, w ramach projektu „Park Światła”. I w tym przypadku wszystko zakończyło się na rozmowach, a stadion niszczeje dalej. Wielki napis na wieży królującej nad stadionem SKRA, dziś brzmi nieco inaczej S..RA – i chyba w 100 % oddaje sytuacje związaną z warszawskimi stadionami. Także musimy zadowolić się tym co oferuje nam warszawski AWF, którego stadion lata świetności ma już z pewnością za sobą, a  bieżnia powoli zamienia się w kartoflisko. Nie ulega wątpliwości, że nadaje się do generalnego remontu, tak jak wszystkie stadiony w Warszawie. Stadion K.S Orzeł mimo iż na dzień dzisiejszy oferuje nam najlepsze warunki w stolicy, to pewnym jest że również potrzebuje wymiany nawierzchni.

Jadąc z centrum mostem Poniatowskiego, obserwuje jak rośnie Król stołecznych stadionów. Szkoda że Król zapomniał o swojej Królowej.

Ostatnio zmieniany wtorek, 22 listopad 2011 03:00


KOMENTARZE (1)


2012-03-28
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.