treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
sobota, 26 listopad 2011 18:53

Posiłek biegacza - paski kurczaka z makaronem

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Na dobry początek mojej współpracy z portalem trenigbiegacza.pl pragnę podzielić się z Wami jednym z moich ulubionych przepisów, który gości dość często na naszym stole. Jego wielką zaletą jest czas przygotowania, który wynosi mniej więcej tyle, ile potrzeba na ugotowanie makaronu.

Paski kurczaka z makaronem

Wartości odżywcze (na porcję):

  • kcal: 526
  • tłuszcz: 7g
  • węglowodany: 69g
  • białko: 48g

Składniki:

  • 300 g makaronu (np. farfalle)
  • 2 łyżeczki oliwy
  • 700 g piersi kurczaka (pokrojone w paski)
  • 3 cm kawałem imbiru, obranego i pokrojonego w cienkie plasterki
  • 1,5 łyżeczki przyprawy pięciu smaków
  • 4 średnie cebule (obranych i pokrojonych w cienkie pióra)
  • 3-4 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • garść grubo posiekanej natki pietruszki
  • sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Makaron wrzucamy do wrzątku i gotujemy zgodnie z instrukcją producenta. W tym samym czasie rozgrzewamy oliwę na patelni i wrzucamy kurczaka i imbir. Posypujemy przyprawą pięciu smaków i smażymy do czasu, aż kurczak się zarumieni. Następnie dodajemy cebulę, miód, sos sojowy i smażymy dalej, aż sos się nieco zredukuje – około 2 minuty. Doprawiamy solą i pieprzem. Na patelnię wrzucamy makaron z pietruszką i całość mieszamy.

Ostatnio zmieniany niedziela, 27 listopad 2011 18:01


KOMENTARZE (1)


2012-04-07
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.