treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
poniedziałek, 06 luty 2012 15:28

Czerwony tuńczykowy sos i makaron

Napisała 
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Z sosem to jest tak, ze powinien być do zrobienia w czasie gdy czekamy aż zagotuje się nam w wielkim garnku woda, do której wrzucimy makaron. Czerwony tuńczykowy sos to właśnie to! Przygotowanie trwa tyle i gotowanie wody+gotowanie makaronu! Do tego sos można mrozić! Rozmrażanie również trwa tyle co gotowanie wody i makaronu! Training food zarówno przed bieganiem jak i przed imprezą! Dlatego szczególnie polecam go w piątek!

Składniki:

  • Duża czerwona cebula drobno pokrojona,
  • Puszka pomidorów (krojone),
  • Garść czarnych oliwek pokrojonych w plasterki,
  • Puszka tuńczyka w oleju (w dużych kawałkach bo taki jest lepszy),
  • Makaron,
  • Parmezan,
  • Oregano, bazylia i sól.

Przygotowanie:

Wstawić wodę w dużym garnku na makaron. Szybko pokroić cebulę. Na patelnię wylać trochę oleju z tuńczyka. Smażyć cebulę. W tym czasie pokroić oliwki, rozdrobnić widelcem tuńczyka. Gdy cebula będzie już podsmażona dodać tuńczyka i oliwki. Chwilę smażyć. Dodać pomidory z puszki, posypać dużą ilością suszonej bazylii i oregano. Wymieszać starannie. Przykryć. Co pewien czas mieszać. Sos przygotowywać do czasu gdy makaron będzie ugotowany i odcedzony. Utrzeć parmezan. Podawać od razu. Sos można zamrażać. Uwaga jeżeli jemy świeży makaron to gotujmy go porcjami gdyż podgrzewany źle smakuje. Pozostały sos możemy zamrozić.

_______________________________________________________________________________________________

Autor: Dota Szymborska, przygotowuje się do Berlińskiego Maratonu w 2012. Reporterka i dziennikarka, publikuje w Gazecie Wyborczej, Onecie, Existence, Feminotece, Krytyce Politycznej. Z wykształcenia filozofka, socjolożka i enolożka. Bloguje o gotowaniu i winie (www.oneginetatopa.blogspot.com).

 

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 06 luty 2012 15:35


 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.