W tym wypadku było to normalny, włoski z pudełka. Oczywiście lepiej jak można zjeść świeży...choć w piątek, który moim zdaniem jest najbardziej zagonionym dniem na świecie to raczej mało prawdopodobne...
Składniki (dla czterech głodnych osób):
- 300g makaronu (spaghetti),
- 300g piersi z kurczaka,
- 2 łyżki dobrej oliwy do smażenia,
- 4 łyżki bardzo dobrej oliwy do wymieszania z makaronem,
- 5 suszonych pomidorów na słońcu,
- 15 pomidorków koktajlowy,
- parmezan i peccorino do utarcia.
Przygotowanie:
Wstawić wodę do gotowania. Pierś kurczaka posolić i popieprzyć. Smażyć na oliwie w jednym kawałku aż będzie gotowa. Pomidory suszone namoczyć we wrzątku. Gdy już są miękkie pokroić. Pomidorki koktajlowe pokroić na pół. Utrzeć ser. Warto wymieszać parmezan z peccorino - dzięki temu makaron będzie miał bardziej wyrazisty smak. Odcedzić makaron - gotować oczywiście zgodnie z przepisem na opakowaniu. Po odcedzeniu przełożyć z powrotem do garnka. Polać oliwą i wymieszać starannie. Nakładać na talerze, następnie posypać pomidorami suszonymi, startym serem, ułożyć pokrojoną na plastry pierś z kurczaka. Na koniec dołożyć pomidorki koktajlowe.

________________________________________________________________________________________________
Autor: Dota Szymborska, przygotowuje się do Berlińskiego Maratonu w 2012. Reporterka i dziennikarka, publikuje w Gazecie Wyborczej, Onecie, Existence, Feminotece, Krytyce Politycznej. Z wykształcenia filozofka, socjolożka i enolożka. Bloguje o gotowaniu i winie (www.oneginetatopa.blogspot.com).



