Tuż za Polakiem rywalizację ukończył mistrz świata z Daegu Niemiec David Storl - 21.03 m i mistrz świata z Berlina Amerykanin Christian Cantwell - 20.68 m.
Majewski swoje najdalsze pchnięcie uzyskał w piątej próbie. Granicę 21 metrów przekroczył też w ostatniej kolejce - 21.01. Przypomnijmy, że Halowy rekord Polski został ustanowiony 7 września 2011 roku w hali dworca w Zurychu.
Oprócz naszego kulomiota, w Karlsruhe wystartowała silna ekipa biegaczy. Dominik Bochenek uplasował się w Karlsruhe na 5. pozycji w II serii biegu na 60 m pł. Uczestnik ostatnich MŚ w Daegu uzyskał rezultat 7.79. Tymczasem Daria Korczyńska z wynikiem 7.38 awansowała do finału biegu na 60 m, w którym zajęła 7. miejsce (7.44).
W biegu na dystansie 1500 m mieliśmy aż trzy reprezentantki. Wszystkie spisały się znakomicie. Katarzyna Broniatowska pełniła rolę pacemakerki. Podyktowała tak dobre tempo, że Etiopka Genzebe Dibaba uzyskała najlepszy w tym roku wynik na świecie (4:00.13), będący jednocześnie rekordem mityngu. Trzecia była Angelika Cichocka (rekord życiowy: 4:07.83), a szósta Lidia Chojecka (4:09.37). Zarówno Cichocka jak i Chojecka wypełniły normę PZLA na HMŚ w Stambule.
Z kolei Wioletcie Frankiewicz zabrakło 0.27 sekundy do minimum na HMŚ. W biegu na 3000 m Polka zajęła 6. lokatę z czasem 9:00.27.



