treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
środa, 30 listopad 2011 14:27

Mateusz Didenkow specjalnie dla treningbiegacza.pl po finale Diamentowej Ligi w Brukseli

Napisał 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
W skoku o tyczce Mateusz Didenkow (siódmy w Daegu) zajął 5. miejsce, natomiast Łukasz Michalski (czwarty na MŚ w Daegu) był 8. w finale Diamentowej Ligi w Brukseli. Tuż po starcie rozmawialiśmy z Mateuszem.

Mateusz Jasiński: Jak ocenisz swój występ w Brukseli? Piąte miejsce po tak ciężkim sezonie to chyba zadowalający rezultat?

Mateusz Didenkow: Przede wszystkim cieszymy się wspólnie z Łukaszem, że to definitywny koniec sezonu. Był dla nas naprawdę wyczerpujący. Jesteśmy cali obolali, ja mam problemy typowe dla tyczkarza, mianowicie bolą mnie plecy, Łukasz też nie jest w pełni zdrowia - doskwiera mu ból w pachwinie... Cieszę się, że w takiej dyspozycji udało mi się zaliczyć 5.52m. Jestem zadowolony ze swojego startu w Brukseli, Łukasz również. Zawsze to pierwsza ósemka na Diamentowej Lidze... Nie ukrywam jednak, że nie czułem mocy. Ambicja i dobre nastawienie jak najbardziej były, jednak ciało odmówiło posłuszeństwa. Warto zaznaczyć, że w Brukseli startowała absolutna światowa czołówka. Gdyby nie brak Pawła Wojciechowskiego można by mówić o powtórce z MŚ. Atmosfera na stadionie była niesamowita - pełne trybuny i dużo świetnych wyników. Dla nas jednak najważniejszy jest fakt, że z czystym sumieniem możemy choć chwilę odpocząć...

Konkurs wygrał Grek Filippidis  pokonując wysokość 5,72 m. Taką samą wysokość osiągnął, zwycięzca tegorocznej edycji Ligi, Renaud Lavillenie. Francuz uplasował się na drugiej pozycji, ze względu na większą ilość "zrzutek" przy próbach na 5,72 m. Piąte miejsce zajął Didenkow skacząc 5,52 m, a Michalski wywalczył ósmą lokatę z wynikiem 5,42 m.

Ostatnio zmieniany środa, 30 listopad 2011 14:29


KOMENTARZE (1)


2012-04-07
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.