29-letni zawodnik wierzy, że jego nowe metody treningu są innowacyjne, ale nie zamierza się nimi z nikim dzielić.
- Nie mogę powiedzieć, bo wtedy wszyscy się dowiedzą. Skoro jest to innowacyjne, dlaczego miałbym to zdradzać? – pyta retorycznie.
Hooker, który w ostatnich miesiącach nie był w pełni sił, zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że osiągnięcie optymalnego poziomu nie będzie łatwe.
- Trudno jest powrócić po półtorarocznej kontuzji. Bardzo ciężko pracuję, aby wszystko jak najlepiej poukładać. Chcę pozostać w zdrowiu i jak najwięcej skakać, żeby mieć okazję do zaprezentowania najwyższej formy w Londynie. Zdaję sobie jednak też sprawę z tego, że kontuzja może wrócić w każdej chwili – powiedział Australijczyk.
Podczas tegorocznych mistrzostw świata w Daegu Hooker nie zaliczył w kwalifikacjach ani jednej wysokości i znalazł się poza szerokim finałem. Wygrał Paweł Wojciechowski, przed Lazaro Borgesem i Renaud Lavillenie.



