Francuz na początku grudnia, doznał poważnej kontuzji złamania lewej ręki. Lavillenie, drugi lekkoatleta Francji (w plebiscycie na najlepszego lekkoatletę Francji, przegrał tylko z najszybszym białym człowiekiem na świecie, Christophem Lemaitre) przeszedł kilka dni temu operację. Wg prognoz lekarzy, jeden z największych rywali Pawła Wojciechowskiego, wznowi treningi z tyczką już za dwa tygodnie.
"Operacja przebiegła pomyślnie, już teraz mogę wykonywać trening siłowy ze sztangą itd., natomiast na trening specjalistyczny z tyczką nie jestem jeszcze gotowy. Muszę wstrzymać się jeszcze co najmniej dwa tygodnie, aby nie przeciążyć złamanej ręki. Trochę się niecierpliwie, ale wiem, że to konieczność, aby złamana dłoń zregenerowała się w stu procentach" - powiedział Lavillenie.
Francuz zapowiada walkę o medal podczas halowych mistrzostw Świata, które odbędą się w marcu w Stambule. Ostatnie starty na MŚ nie były udane dla najlepszego skoczna Francji. Renaud nie zakwalifikował się do finałów w 2008 i 2010 roku.



