Ostatnie występy Francuza nie zapowiadały eksplozji formy. Na mitingu w Levin, Lavillenie zakończył rywalizację na piątym miejscu przeciętnym wynikiem 5.52 m, dużo lepiej było w Doniecku, gdzie udało mu się pokonać 5.82 m, natomiast regularność skoków nie wskazywała na tak gwałtowny skok formy. A do HMŚ w Stambule coraz bliżej... Mistrz Europy wie co robi.
Sukces Francuza można upatrywać w zmianie tyczek (w Nevers skakał na większych w ogóle w karierze). Obie wysokości 5.82 i 5.93 m, Renaud zaliczył w pierwszych próbach.
Już na samym początku konkursu zauważyłem, że wysokość rzędu 5.80 m nie robi na mnie większego wrażenia, stąd dwie zaliczone wysokości na 5.82 m i 5.93 m. Atakowałem rekord kraju, niestety 6.05 m to wciąż dla mnie za wysoko. Skróciłem swój rozbieg z 20 do 18 kroków i przyznam się, że nie wiem jak zaadaptowałem się do zmiany rozbiegu. W każdym razie jestem bardzo zadowolony z występu. - powiedział Lavillenie.



