Powrót do korzeni - boso i minimalistycznie, część druga
Napisane czwartek, 17 listopad 2011 15:56
Kontynuacja części pierwszej: Dla poważnych zawodników, większość tych informacji jest bez znaczenia jeśli nie znamy przełożenia powyższej wiedzy na wyniki. Patrząc wstecz, południowoafrykańska biegaczka Zola Budd osiągała wyniki na światowym poziomie biegając boso. A bosonoga Bonnie z mojego klubu mogła z łatwością pobiec 5 kilometrów poniżej 18 minut. Pytanie zatem,…
Ekspert treningbiegacza.pl Mateusz Jasiński odpowiada na pytanie Michała: Zwracam się z pytaniem dot. kolki. Przytrafia mi się ona zawsze na zawodach, przy intensywnym tempie startowym na około 3/4 dystansu. Nigdy nie doświadczyłem podobnego zjawiska na treningu. Objawia się silnym bólem pod żebrem, uniemożliwiającym utrzymanie tempa i techniki biegu. Czy ma to jakiś związek z problemami zdrowotnymi? Dodam że stosuję zdrowy tryb życia i odżywiania.
Czy znacie to uczucie kiedy ktoś wam bliski, wieczorem, po całym dniu napięć, stresów, wysiłku, rozmasuje delikatnymi ruchami obolały kark? Przywołajcie to uczucie przyjemności, ukojenia,przyjemności, ukojenia, spokoju, rozprężenia i błogości,rozchodzącej się niczym fala po całym ciele.
Za nami największa impreza biegowa w Polsce, skądinąd bardzo udana. Trzeba przyznać, że organizatorzy spisali się świetnie i podołali trudom organizacyjnym. Powoli bieganie staje się sportem uprawianym masowo, coraz częściej wychodzimy pobiegać dla zdrowia psychicznego i fizycznego - to napawa optymizmem. O wrastającej liczbie biegających świadczy chociażby fakt wyczerpania limitu zgłoszeń na parę dni przed biegiem. Nie wszyscy jednak byli zachwyceni biegiem, którego trasa wiodła przez centrum Warszawy.
Tydzień temu, przy okazji Halowych Mistrzostw Europy, mieliśmy zaszczyt gościć w studiu jednej z lepszych rozgłośni radiowych w Internecie.
Przed dwoma miesiącami Henryk Szost został wybrany zawodnikiem października na Starym Kontynencie, a obecnie ma 7 konkurentów do tytułu zawodnika grudnia w Europie. Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)
Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.