treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
wtorek, 15 listopad 2011 23:08

Gadżetom w rękach stanowcze NIE!

Napisał 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Bieganie ma sprawiać przyjemność, mamy po prostu czuć się "wolni"...  gadżeciarstwo i poleganie tylko i wyłącznie na urządzeniach często sprawia, że przez owe gadżety stajemy się "zniewolonymi biegaczami". Trzeba znać umiar! (obrazek by Yacool) Bieganie ma sprawiać przyjemność, mamy po prostu czuć się "wolni"... gadżeciarstwo i poleganie tylko i wyłącznie na urządzeniach często sprawia, że przez owe gadżety stajemy się "zniewolonymi biegaczami". Trzeba znać umiar! (obrazek by Yacool)
Klucze, butelka wody, odtwarzacz muzyki. Te i inne przedmioty padają ofiarą  dłoni, głównie amatorskich początkujących biegaczy.

Stanowcze „nie”?

Zdecydowanie tak! Podczas biegu powinniśmy czuć się komfortowo i wygodnie. Tak jak ubranie nie powinno krępować naszych ruchów, tak i różnego rodzaju przedmioty nie powinny znajdować się w naszych dłoniach podczas biegania.

Dlaczego?

Odpowiedź jest prosta. Dłonie bezwiednie zaciskają się na trzymanym przedmiocie, co jest przyczyną spięć i usztywnień. Rozpoczynające się już w palcach, pędzą poprzez mięśnie całych dłoni, nadgarstków, przedramion, aż do szyi, karku oraz szczęki! Tym bardziej staje się to wyraźne, im silniejsze jest zmęczenie czy ból, przykładowo w bicepsie. Wskutek tego ściskamy nasz „amulet” mocniej i koło napięcia się zamyka. Na dodatek do tego wszystkiego trzymając w rękach gadżety, wyrabiamy bardzo brzydki nawyk usztywniania się i zaciskania pięści na zmęczeniu, co ogranicza spektrum działania naszego ciała- prawidłową pracę mięśni.

Co z kluczami, piciem, odtwarzaczem?

Kieszeń jest właściwym miejscem dla kluczy czy odtwarzacza (byle nie dzwoniły, dyndały, nie utrudniajmy sobie życia!). Co do picia - może poczekać na nas w domu czy „skrytce”pod krzaczkiem w parku. Bieganiem nawet powyżej godziny nie odwodnimy się , oczywiście odpowiednio dbając nawodnienie przez cały dzień, a nie tylko na treningu. Nie dajcie się również zwieść marketingowej propagandzie, która wręcz narzuca bieganie w ręku z napojem sportowym - nie dość, że to straszliwie niewygodne i bez sensu...

Naszym i Waszym celem jest bieganie. Niekoniecznie z kilogramem dodatkowego balastu kieszonkowego czy (oby nigdy więcej nie!) ręcznego. Wolność, odcięcie się od rzeczywistości i uniezależnienie od sprzętu podstawą treningu biegacza!

Ostatnio zmieniany wtorek, 15 listopad 2011 23:15


KOMENTARZE (1)


2012-03-28
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.