Czucie i wiara a mędrca szkiełko i oko albo kalibracja wewnętrznego GPS
Napisane wtorek, 22 listopad 2011 02:16
Kiedy zaczynałem biegać w XX wieku, chciałem mieć dłuższe nogi. Długie, smukłe nogi, dla płynnych kroków, dzięki którym połykałbym przestrzeń. Jako biegacz XXI wieku odkryłem, że potrzebuję dłuższych ramion. Jestem po łokcie w zegarkach, GPS'ach, pulsometrach i iPodach. I nie ja jeden.
Rok 2007 był dla mnie, jako biegacza rokiem przełomowym. Udało mi się spełnić jedno z największych marzeń amatora-długodystansowca, czyli „złamać trójkę” w maratonie, ustanowić wartościową życiówkę na 10 km, ale co najważniejsze, stałem się poprzez zdobyte doświadczenia świadomym biegaczem.
Tomasz Majewski w coraz lepszej formie. Po tryumfie w Pedro's Cup, nasz najlepszy kulomiot pchnął kulę na odległość 21.27 m i wygrał halowy mityng w Karlsruhe. Do własnego rekordu Polski zabrakło mu 11 centymetrów.
(wysiłkowe) - jest to wielkość pracy określonego rodzaju i intensywności, jaką wykonał zawodnik w danym ćwiczeniu, jednostce treningowej czy cyklu.
Każdemu z zawodników biorących czynny udział w imprezach sportowych towarzyszą różne emocje. Skoro wiemy, że są musimy poznać ich charakterystykę i funkcje. Przyjrzyjmy się dokładnie naszej wewnętrznej walce o zwycięstwo, czyli pokonajmy wroga jego własną bronią!
Banany to jedne z najstarszych roślin uprawnych, pochodzących najprawdopodobniej z wysp Archipelagu Malajskiego i z Indii. Ku zaskoczeniu wielu, na świecie uprawiane są aż 2 gatunki bananów. Różnią się nie tylko wielkością i kolorem, ale również przeznaczeniem. Banany skrobiowe są mniej popularne, gdyż nie można zjeść ich na surowo. Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)
Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.