treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
poniedziałek, 14 listopad 2011 14:16

Długie wybiegania w BPS do maratonu wg Petera Greifa

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Wielu biegaczy uważa, że przesadą jest bieganie co tydzień 35km i uważają ten typ treningu za istny „hard-core“ dla amatora. Pytanie jednak co uważać za przesadę i ostrą jazdę? Dla jednego będzie to bieg ciągły w intensywnym tempie, dla drugiego np. 400metrówki biegane na bardzo wysokim zakwaszeniu.

Na pewno jednak nie są to 35km wybiegania z przyspieszeniem do tempa MR. Przypomnijmy sobie po raz kolejny rozkład tych wybiegań w treningu do maratonu:

  • 8 Tygodni przed maratonem - 35 km bez przyspieszenia, tempo z biegu regeneracyjnego/ekstensywnego
  • 7 Tygodni przed maratonem - 35 km bieg ekstensywny, bez przyspieszenia
  • 6 Tygodni przed maratonem - 32 km bieg ekstensywny+ 3 km przyspieszenie do tempa MR
  • 5 Tygodni przed maratonem - 29 km bieg ekstensywny+ 6 km przyspieszenie do tempa MR
  • 4 Tygodnie przed maratonem - 26 km bieg ekstensywny+ 9 km przyspieszenie do tempa MR
  • 3 Tygodnie przed maratonem - 23 km bieg ekstensywny+ 12 km przyspieszenie do tempa MR
  • 2 Tygodnie przed maratonem - 20 km bieg ekstensywny + 15 km przyspieszenie
  • 1 Tydzień przed maratonem - 35 km tempo regeneracyjne, bez przyspieszenia

Pytanie, które ciągle wraca w wielu dyskusjach dotyczy tempa podczas przyspieszenia do tempa MR. Rada, której udzielam od wielu lat pozostaje niezmienna:

Początkowe km biegnij spokojnie i na luzie tempem normalnych rozbiegań (bieg ekstensywny lub nasz polski 1 zakres – dop. JW) przyspieszając do tempa MR w odpowiednim momencie, tak abyś mógł to tempo utrzymać do końca treningu.

Peter Greif - zdanie eksperta

Staraj się zbliżyć w tym czasie do zakładanego tempa maratonu (MR). Jednak „zakładane tempo maratonu” to bardzo szerokie pojęcie. Zalecane przeze mnie średnie tempo MR podczas 35km wybiegań to ok. MR+15sek/km. I w tych 15sek.km jest duże pole manewru. Jeśli masz akurat dobry dzień pobiegniesz swobodnie w MR+5sek/km, z kolei za innym razem możesz nawet nie zbliżyć się do MR+15sek/km. Również wielu biegaczom zdarza się, że nie potrafią utrzymać na całym „przyspieszonym” odcinku zakładanego tempa MR, złoszcząc i frustrując się z tego powodu.

Inni z kolei potrafią swobodnie biec nawet z wyższym, niż pierwotnie zakładanym tempem MR. Odpowiedź jest taka: skoryguj swoje cele do góry, jeśli możesz na końcowych km długiego wybiegania biec w zakładanym tempie MR, dasz radę również podczas maratonu. „Miło mi to słyszeć, ale jakoś ciężko mi uwierzyć, że dam sobie radę” – pada odpowiedź. „Czy dam radę przebiec takim tempem cały maraton, który jest przecież o 7km dłuższy niż moje wybiegania?”

Jednak kto bez problemów przebiega odcinki w tempie MR podczas długich wybiegań, bez problemów powinieneś przebiec maraton w zakładanym tempie. Przecież dzień startu w maratonie to dzień, w który jesteś wypoczęty, mocno zmotywowany i wypełniony gklikogenem „po same uszy”. Dochodzi to tego efekt „tłumu” i „koktail hormonów” na starcie , który pozwala na wyzwolenie z siebie do tej pory nieodkrytych możliwości.

Tego wszystkiego brakuje podczas długich wybiegań z przyspieszeniem do tempa MR. Mało tego, często czujesz ołów w nogach i z przyspieszenia nic nie wychodzi. Tylko co wtedy? Po prostu biegnij. Przebiegnij spokojnie całą rundę. Jeśli czujesz jednak, że dzisiaj nawet z 35km nic nie wyjdzie – wróć do domu. Odpocznij i zregeneruj się. Twój organizm podziękuje Ci w kolejnych tygodniach – nogi będą niosły jak gdyby nigdy nic się nie stało. Z mojego trenerskiego doświadczenia wiem, że podczas tych ostatnich 8 tygodni przed maratonem taki „obsuw” zdarza się raz lub dwa razy. Powinieneś wtedy „odhaczyć” taki trening i w kolejnym tygodniu biec kolejną jednostkę, z dłuższym odcinkiem MR.

I kolejna rada: nie trać swoich sił na początkowych km odcinka w tempie MR. Te odcinki z tygodnia na tydzień rosną i łączny czas wybiegania jest coraz krótszy. Tak rozłóż swoje siły, żeby właśnie pod koniec wybiegania była moc do przyspieszenia. Otrzymuję nieraz maile od rozentuzjazmowanych biegaczy, którzy piszą o nowych życiówkach (nawet 5-10min na trening ) na swoich trasach do długich wybiegań. Oczywiste wydaje się, że odbywa się to kosztem sił i mocnego tempa już na samym początku długiego wybiegania. Niestety, te same osoby piszą często sfrustrowane po „spalonym“ starcie w maratonie, że to niemożliwe, bo w czasie BPS-u ustanawiali rekord za rekordem.

Owszem podczas długich wybiegań trzeba od czasu do czasu szybciej biec, ale przecież nie ciągle i nie cały czas.

Stąd moja rada: wykorzystuj umiejętnie własne możliwości, rób to w sposób świadomy i celowy. Unikaj ciągłego „grzania na tempo” i nie daj się prowokować jeśli biegasz w grupie. Nie oszczędzaj się jednak podczas odcinków w tempie MR. Twoja nowa życiówka będzie Ci za to niezmiernie wdzięczna.

Źródło: Peter Greif – Newsletter 02.09.2008
Tłumaczenie: Janusz Wojnarowicz

Ostatnio zmieniany niedziela, 05 luty 2012 04:29


KOMENTARZE (1)


2012-03-28
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.