treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
poniedziałek, 14 listopad 2011 14:27

Bieganie po schodach

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Bieganie po schodach fot. mmsilesia.pl
Oto propozycja treningu, który pozwoli na urozmaicenie naszego planu treningowego pod kątem półmaratonu, ale równie dobrze może nam pomóc rozbić monotonię treningową w przygotowaniach do maratonu.

Zanim rozpoczniemy starty w maratonach, start w półmaratonie może być pierwszym celem biegowym na nieco dłuższym dystansie. Nie tylko w naszym kraju daje się zauważyć rosnącą tendencję do biegania półmaratonów. Jednak mało się o tym mówi jak trenować do półmaratonu, który biegany jest raczej jako test formy biegowej, najczęściej w połowie przygotowań do startu w maratonie. Propozycja poniższego treningu, rozłożonego na 6 tygodni, może pomóc zoptymalizować przygotowania do półmaratonu. Ale nie tylko, bo również dla maratończyków może stanowić znakomitą odskocznię i urozmaicenie dla biegu ciągłego. Trening ten opiera się na „schodkach”, które biegane są właśnie w tempie półmaratonu na różnych odcinkach, na zmianę „w górę” i „w dół”. Po 6 tygodniach można planować start w półmaratonie.

Należy zwrócić uwagę, że trening ten nie jest przeznaczony dla zupełnych początkujących, którzy nie są w stanie przebiec 25km w jednej jednostce treningowej (WB).

Poniższy trening należy przeprowadzać jeden raz w tygodniu.

Szczególnie na „schodkach” bieganych „do góry”, biegacz jest zobowiązany do szczególnej dyscypliny, ponieważ pierwsze krótkie odcinki biega się lekko i szybko, a nawet za szybko, co w konsekwencji może prowadzić do tego, że nie jesteśmy w stanie „wejść” na ostatni schodek. Również dlatego, że przerwy między poszczególnym akcentami są relatywnie krótkie, a właśnie to o ten ostatni „schodek” rozbija się cała efektywność tego treningu.

1. Tydzień Schodki "do góry" 1000m - 2000m - 3000m
2. Tydzień Schodki „w dół” 3000m - 2000m - 1000m
3. Tydzień Schodki „do góry” 2000m - 3000m - 4000m
4. Tydzień Schodki „w dół” 4000m - 3000m - 2000m
.5 Tydzień Schodki „do góry” 3000m - 4000m - 5000m
6. Tydzień Schodki „w dół” 5000m - 4000m - 3000m

Przerwy wyglądają następująco:
Po każdym akcencie 100m lekki marsz i następnie trucht, który razem z marszem, będzie stanowił około 1/3 długości akcentu:

Po 1000 m ok. 350 m w sumie: marsz + trucht
Po 2000 m ok. 700 m w sumie: marsz + trucht
Po 3000 m ok. 1000 m w sumie: marsz + trucht
Po 4000 m ok. 1400 m w sumie: marsz + trucht
Po 5000 m ok. 1700 m w sumie: marsz + trucht

A jak to wyglądałoby w praktyce?
Planowany czas półmaratonu 1:30:00 (4:15min/km)

Tydzień Kierunek Dystans
1. Tydzień Schodki „do góry” 1000m - 2000m - 3000m
4:15 - 8:30 - 12:45
2. Tydzień Schodki „w dół” 3000m - 2000m - 1000m
12:45 - 8:30 - 4:15
3. Tydzień Schodki „do góry” 2000m - 3000m - 4000m
8:30 - 12:45 - 17:00
4. Tydzień Schodki „w dół” 4000m - 3000m - 2000m
17:00 - 12:45 - 8:30
5. Tydzień Schodki „do góry” 3000m - 4000m - 5000m
12:45 - 17:00 - 21:15
6. Tydzień Schodki „w dół” 5000m - 4000m - 3000m
21:15 - 17:00 - 12:45

Planowany czas półmaratonu 1:45:00 (4:59min/km)

Tydzień Kierunek Dystans
1. Tydzień Schodki „do góry” 1000m - 2000m - 3000m
4:59 - 9:58 - 14:57
2. Tydzień Schodki „w dół” 3000m - 2000m - 1000m
14:57 - 9:58 - 4:59
3. Tydzień Schodki „do góry” 2000m - 3000m - 4000m
9:58 - 14:57 - 19:56
4. Tydzień Schodki „w dół” 4000m - 3000m - 2000m
19:56 - 14:57 - 9:58
5. Tydzień Schodki „do góry” 3000m - 4000m - 5000m
14:57 - 19:56 - 24:55
6. Tydzień Schodki „w dół” 5000m - 4000m - 3000m
24:55 - 19:56 - 14:57
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 listopad 2011 14:33


KOMENTARZE (1)


2012-03-28
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.