treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
środa, 23 listopad 2011 13:47

SEX, BIEGANIE i ROCK AND ROLL – nakręcane mistycznym biorytmem!

Napisał 
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Wielu biegaczy z pewnością może powiedzieć po nieudanym starcie, czy treningu: „to nie był mój dzień...”. Bywa też tak, że tracimy nawet ochotę na sex…

Pierwszy raz o biorytmie usłyszałem od mojego już emerytowanego trenera Wojciecha Wojgienicy, który w swoim dorobku ma ponad 90 medali Mistrzostw Polski, Mistrzostw Europy, kilka rekordów kraju na dystansach średnich i długich. Wojtek zawsze przed zawodami robił wyliczenia, których typowania w 99% były trafne. Wtedy jako młody zawodnik wyśmiałem tą teorię, jednak kiedy kilka razy mi nie poszło na zawodach wziąłem ją sobie do serca- podobnie jak rekordzista świata Siergiej Bubka, który rezygnował ze startów wypadających w słaby dzień biorytmu.

W całej karierze Wojtka było tylko dwóch zawodników, u których mistyczny biorytm się nie sprawdzał. Byli to dwaj bracia bliźniacy - Wojtek argumentował to faktem iż byli „mocnymi” wcześniakami.Wyróżniamy 4 biorytmy, z których każdy przedstawiony jest na sinusoidalnym wykresie na poziomej osi X (dzień) i pionowej osi Y ( o maksymalnej i minimalnej wartości osi  + i  - 100).

  • biorytm fizyczny jest cyklem 23 dniowym
  • biorytm psychiczny jest cyklem 28 dniowym
  • biorytm intelektualny jest cyklem 33 dniowym
  • biorytm intuicyjny jest cyklem 25 dniowym

Poniżej wykres biorytmu:

Kiedy unikać mocnych treningów i startów?

Dzień Krytyczny- co to jest?


Dzień Krytyczny jak sama nazwa wskazuje to dzień, w którym po treningu dosłownie padamy lub umarliśmy w trakcie jego wykonywania. Nic nie idzie tak jak powinno, często towarzyszy temu zjawisku nagłe osłabienie organizmu, opadnięcie z sił, bóle głowy.
Ten złowieszczy dzień wypada kiedy nasz biorytm fizyczny (czerwony kolor na wykresie) przecina poziomą oś X w miejscu kiedy wartość dodatnia osi pionowej Y przechodzi w „minusy”.

Ujemna Równia Pochyła!

Tutaj staczamy się z górki treningi z dnia na dzień wykonuje się gorzej niż zazwyczaj. Powinniśmy unikać mocnego tempa czy zawodów bo „świata nie zdobędziemy…”

Deep Blue – osiągasz dno dna!

Drugim zagrożeniem w naszym treningu jest okres, w którym biorytm fizyczny osiąga najniższe wartości ujemne- tzw. dno dna – bo już gorzej być nie może. W przeciwieństwie do Dnia Krytycznego dołek Deep Blue trwa dłużej- zazwyczaj 2-3 dni. W swoich skutkach nie jest taki tragiczny jak Dzień Krytyczny ale i tak potrafi nas dosłownie zdeptać i zniszczyć.

 

Jak optymalnie trenować i startować zgodnie z biorytmem?

Mocne treningi i starty należy planować w okresach:

  • przeciętnym, gdy mamy tendencję wzrostową tzn. kiedy nasze minusy maleją (zbliżają się do „plusów”) oraz gdy plusy mają tendencję spadkową ( kiedy z wartości + 90 spadają do +10)

 

  • dobrym, gdy nasze plusy mieszczą się w wartości +10 do +80

 

  • idealnym, gdy nasze plusy mieszczą się w wartości +81 przechodzą przez 100 i zaczynają spadać do wartości +91

Również z moich obserwacji przeprowadzonych na zawodnikach zarówno amatorach jak i olimpijczykach jasno wynika, że mocne treningi i starty wypadające w Dzień Krytyczny czy w samym dołku biorytmu tzw. Deep Blue są po prostu beznadziejne!
Dla wielu z Was może być to opowieść rodem z bajki braci Grimm, jednak sami sprawdźcie swój biorytm w dzień, w którym noga się nie kręci na treningu, a samopoczucie macie fatalne. Kto wie może to wina Waszego biorytmu…


 

Wykresy biorytmu pochodzą z www.interia.pl, naniesione na nie diagramy i grafikę wykonał autor niniejszego artykułu.

Ostatnio zmieniany środa, 23 listopad 2011 14:06


KOMENTARZE (1)


2012-04-02
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.