treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
poniedziałek, 28 listopad 2011 01:44

„Sterydowe” Igrzyska, czyli Ben Johnson i mistrzowski Winstrol

Napisał 
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Seul, rok 1988. Ben Johnson, kanadyjski sprinter ustanawia fenomenalny czas na 100m- 9,79s. W trzy dni po otrzymaniu olimpijskiego złota, został wygnany z olimpijskiej wioski, tracąc medal i wszystkie zaszczyty. Mistrz był napędzany stanozololem (popularnie zwany winstrolem).

Początek sławy Bena

Wydawałoby się, że jest to koniec kariery wielkiego Bena Johnsona, lecz stało się o dziwo wprost przeciwnie

Niespodziewanie, wbrew wszystkim regułom, Ben stał się gwiazdą wielkiego formatu. Był zapraszany jak atrakcja światowcy mitingów w wielu krajach. Punktem programu było wystąpienie „sterydziarza” na temat szkodliwości i haniebnego oszustwa związanego z dopingiem. Dodatkowo parę słów samokrytyki i... Johnson startował w zawodach, rywalizował z innymi zawodnikami o tytuł mistrza kraju X. Jego występy nie były jednak darmowe. Mistrz zażyczył sobie pensji w wys. 1tys dolarów za każdy pokonany metr, toteż organizatorzy ograniczali się do opłacania Bena na dystansie głównie 60m.

Szokujące doniesienia, tajemnicze zgony

Usunięcie Kanadyjczyka ze światowej Lekkoatletyki było zaledwie początkiem „czystek” związanych ze sterydami po Igrzyskach Olimpijskich w Seulu. Dyskwalifikacje dotknęły również wielu innych, nieuczciwych zawodników. Nie wpłynęło to jednak pozytywnie na czystość w sporcie i grę „fair-play”. Na kilka miesięcy przed Seulem amerykański socjolog, Bob Goldman przeprowadził badanie na grupie 100 najlepszych sportowców. Zadał im pytanie: „ Czy wziąłbyś pigułkę gwarantującą zdobycie złotego medalu wiedząc, że 5 lat później umrzesz?”. Odpowiedź była twierdząca w 52% przypadków.

Świat zwariował!

Przykra prawda dała o sobie znać po latach, gdy okazało się że dawni olimpijczycy są inwalidami bądź chorują na raka. Kto startuje w prestiżowych zawodach? Seul 88' odpowiedział na to pytanie. Otóż ci, których łapie się na dopingu i ci, których nie udało się złapać i udowodnić im „brania”!

Między licznym przypadkami, zarzutów nie postawiono wyjątkowo pięknej Florence Griffith-Joyner. Sprinterka wygrywała wszystko: od zawodów podwórkowych, po igrzyska. Nie było na nią mocnych. Rekordzistka świata, ulubienica tłumów, emanująca kobiecością sportsmenka. Popularna jako Jo-Flo zmarła na zawał serca, 10 lat po Igrzyskach w Seulu, w wieku 38lat.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 listopad 2011 01:48


KOMENTARZE (1)


2012-04-07
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.